- Nauczymy się dzisiaj rozwijać naszą zdolność empatii, odczuwać rezonans emocjonalny i pogłębić samoświadomość – nie Drogi Czytelniku, nie jesteśmy na spotkaniu Hare Kriszna, ale na szkoleniu biznesowym…
Miałem wątpliwą przyjemność brać udział w półrocznych warsztatach, na których uczono mnie jak być “liderem” i rozwijać swoją „inteligencję emocjonalną“. Wrażenia? Niezmierzone pokłady wrażliwości, które w sobie odkryłem, każą mi współczuć każdemu kto za takie szkolenia zapłacił z własnej kieszeni. Natomiast moje poszukiwania inteligencji emocjonalnej zakończyły się sukcesem. Poszperałem, poczytałem i doszedłem do wniosków, do których dochodzi chyba każdy racjonalnie i umiarkowanie krytycznie nastawiony do świata człowiek: inteligencji emocjonalnej nie ma.
Samo pojęcie „inteligencja emocjonalna“ wyrosło na gruncie nowej fali amerykańskiej psychologii lat 80. Inteligencja emocjonalna wydaje się być odpowiedzią na ekskluzywne właściwości stosowanych w tamtym czasie na szeroką skalę testów inteligencji. Skutkiem powszechnych badań poziomu inteligencji za pomocą testów IQ stała się hierarchiczna stratyfikacja społeczna.
Ponieważ, inteligencja to jedyna rzecz, którą każdy człowiek uważa, że ma w wystarczającej ilości, pojawiła się duża grupa ludzi w swoim mniemaniu pokrzywdzonych z powodu uzyskania niskich lub przeciętnych wyników ilorazu inteligencji (tu pojawia się popyt). Stali się oni naturalnymi klientami naukowców takich jak Howard Gardner, który w swojej książce „Inteligencje wielorakie“ przedstawił siedem nowych rodzajów inteligencji (a tu podaż).
W ten sposób każdy mógł zaspokoić swoją potrzebę próżności przez uzyskanie wysokich not w przynajmniej jednym z nowych rodzajów „inteligencji“. Teoria ze względu na swoją innowacyjność trafiła na podatny grunt. Pojawiło się wielu „naukowców“ zainteresowanych rozwijaniem nowej „dziedziny wiedzy“, a zarazem budowaniem swojego dorobku w nowo powstałej gałęzi „nauki“. Jednym z nich był Daniel Goleman, który spopularyzował swoją „inteligencję emocjonalną“, a następnie „inteligencję społeczną“, które dotarły również do Polski.
Zasadnicza różnica pomiędzy tradycyjną inteligencją a inteligencją emocjonalną polega na różnicy w sposobie nabywania obu. O ile klasyczna inteligencja zależy głównie od naturalnych predyspozycji, a jej modyfikacja w ciągu życia niemalże nie zachodzi, o tyle inteligencja emocjonalna może być rozwijana w zasadzie bez ograniczeń. Jest to jeszcze jedna zasadnicza cecha inteligencji emocjonalnej, która ma spełniać rolę kompensacyjną dla osób posiadających niesatysfakcjonujący poziom IQ. Ponieważ inteligencji emocjonalnej można się nauczyć, nikt nie może czuć się wykluczony z grona osób potencjalnie wybitnych.
Czym zatem jest inteligencja emocjonalna? Prawdopodobnie nie jest inteligencją samą w sobie, a raczej zdolnością do uczenia się zasad interakcji interpersonalnych i społecznych. Premiuje zachowania ekstrawertyczne i konformistyczne. Wobec tego, że jest to umiejętność poznania i stosowania się do zasad panujących w danym społeczeństwie trudno mówić o uniwersalnej inteligencji emocjonalnej, ponieważ społeczeństwa w czasie i przestrzeni różnią się między sobą znacznie. Osoba o zdiagnozowanym wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej żyjąca w dzisiejszych USA, w XI w. Japonii uważana byłaby w najlepszym przypadku za niezrównoważoną, a nawet za osobę socjopatyczną. Inaczej jest z inteligencją jako taką, która jako uniwersalna umiejętność przyswajania i wykorzystywania wiedzy oraz twórczego myślenia, zawsze przynosi korzyści.
Wiele kontrowersji przy definiowaniu zagadnienia nowych rodzajów inteligencji, w tym emocjonalnej, wzbudza metodologia badawcza, a raczej brak jej ugruntowania. Nie ma konsensusu co do obiektywnych narzędzi badawczych, które mogłyby przysłużyć się poznaniu rzekomego fenomenu inteligencji emocjonalnej. Większość testów i kwestionariuszy nie może być uznana za obiektywne, a wyniki takich badań nie poddają się falsyfikacji.
Czy zatem warto poświęcać czas i pieniądze na rozwijanie w sobie zdolności, które powinniśmy nabyć w zwykłym procesie socjalizacji? Być może takie szkolenia mają wartość terapeutyczną dla zabieganych managerów, albo są dobrym pretekstem do integracyjnego wyjazdu, ale czy podnoszą skuteczność w biznesie?
W następnej notce opiszę jak takie warsztaty z zakresu psychologii osobowości, szczególnie pod kątem mojej oceny użyteczności w biznesie, wyglądały w praktyce. Zapraszam do dzielenia się swoimi opiniami w komentarzach wszystkich, a szczególnie osoby związane jakoś z biznesem miękkich szkoleń biznesowych.

Zależy jeszcze, gdzie postawimy granicę pomiędzy “miękkimi” a “mniej miękkimi” szkoleniami. Czy weekendowy (wyjazdowy, a jakże) kurs organizacji czasu pracy czy asertywności podpadnie pod miękkie? Czy w ogóle można wyrobić w sobie asertywność w dwa dni? (minus obowiązkowy chillout, kręgle i wódka?)
Może dłuższe warsztaty miałyby tu sens - długotrwały, spersonalizowany coaching z pewnością. Może. Akurat przyszła mi do głowy seria szkoleń w jednym z (niedużych już) banków - uwielbiana przez pracowników. Ale czy skuteczna w swojej masowości i krótkotrwałości? Wątpię.
Najwyraźniej autor tekstu otrzymał wysokie noty w teście IQ. Spieszę donieść, iż od dawna wiadomo, że testy IQ są delikatnie mówiąc niezbyt doskonałe. Przeprowadzono w tej sprawie sporo eksperymentów. Najbardziej znany to testowanie indian z pewnego amerykańskiego plemienia, których wybitna inteligencja zmierzona została innymi narzędziami. Poza tym sam kontakt z nimi potwierdzał wpierwszej minucie, że z pewnością nie są debilami. I co? Ano w teście IQ osiągnęli wynik na poziomie pomiędzxy 40-50 pkt. co by miało znaczyć, że są głęboko upośledzonymi ludźmi. Wniosek badających był taki, że testy IQ są oparte na podstawach społeczno-kulturowych i nie mogą przez to być uznane za narzędzie do pomiaru inteligencji każdego człowiek. Inteligencja emocjonalna jest z pewnością w pewnym sensie wyuczalna ale w znacznym stoipniu uwarunkowana genetycznie. Moim zdaniem to zespół tzw. personal skills czyli umięjętności “miękkich”- empatia, wyczucie partnera np. biznesowego, mówienie innym tego co chcą usłyszeć, itd. NIe dziwie się, że autor wyciągnął ze swoich doświadczeń i badań takie a nie inne wnioski. Po prostu jego inteligencja emocjonalna czy społeczna nie doruwnuje jegoi inteligencji zmierzonej testem IQ.
Nigdy nie korzystałem z testów IQ ponieważ uważam, że nie mierzą one inteligencji, a jedynie umiejętność rozwiązywania schematycznych łamigłówek logicznych, wyszukiwania zależności i ciągów przyczynowo skutkowych. Trening w tego typu zadaniach podniesie wynik testu, ale nie zwiększy inteligencji. W związku z tym takie takie mierzenie poziomu IQ jest ułomne. Uważam, że najlepszym sposobem na ocenę inteligencji drugiego człowieka jest po prostu dłuższa rozmowa z nim i ocena zachowania w rożnych sytuacjach, ale nie w warunkach laboratoryjnych, a “terenowych”. Co do samej “inteligencji emocjonalnej”, jak napisałem w tekście, uważam to za sztuczny byt, który można traktować jako element klasycznej inteligencji samej w sobie, tylko przy takim podejściu cały biznes szkoleniowy nie ma racji bytu.
zawsze denerwowało mnie to przesadne podekscytowanie rzeczonym tematem ale celem wyrobienia sobie opinii niezafałszowanej własnymi widzimisię, sięgnąłem po książkę Golemana - która okazała się stekiem egzaltowanego pustosłowia opartego na truizmach (książka jest wg mnie obrazą ludzi inteligentnych, tłumaczy się w niej rzeczy oczywiste nawet dla średnio rozgarniętego nastolatka).
Po tej “porywającej” lekturze jedynie utwierdziłem się w przekonaniu, że “inteligencja emocjonalna” to jedynie pusty frazes, wymyślony przez samo-nakręcających się amerykańskich pseudonaukowców i podtrzymywany przez lobbing firm szkoleniowych upatrujących w tym intratny rynek (słuszna uwaga na temat popytu i podaży).
zauważcie, że w podobny rozgłos - w podobny sposób i na podobną skalę - zyskuje teraz NLP. komuś znane nazwisko Grzesiaka? człowiek organizuje “szkolenia” (nazwałbym to raczej orgią oszołomów) na których zbił fortunę. dla mnie to NIEPOJĘTE! nie wiem czy skalę zjawiska tego masowego debilizmu można tłumaczyć jedynie rozprzestrzenieniem w naszym genialnym narodzie “kultury MTV” i zalewem rynku pracy półgłówkami wychowanymi na tym kanale… w tej grotesce biorą często udział ludzie, którzy z zewnątrz nie wyglądają na upośledzonych
co o tym sądzicie?
NLP… stało się faktycznym źródłem utrzymania niejednego… aktora teatralnego. O ile dobrze pamiętam, szkolenia z tegoż prowadził m. in. Rozenek (obecnie postrzegany chyba bardziej jako aktor serialowy) - i wielu innych. Smutne to, że zamiast stać w blasku reflektorów, muszą stać w gronie pracowników wysłanych na szkolenie - a gdzie etos sztuki i kultury? ;-)
Lars, jak dla mnie to moda na NLP przeminęła już jakieś 2-3 lata temu - ale może się mylę, bo odseparowałem się od branży szkoleniowej. NLP w pewnym momencie - całkiem słusznie - zaczęło być postrzegane jako swoisty “Weekendowy kurs manipulacji” - i niektórym - również całkiem słusznie - kojarzy się z handlowcami branży MLM i kiepskimi “doradcami finansowymi”. Całe to typowo amerykańskie “zarażanie sukcesem” i “autozarażanie sukcesem” w niesprawnych rękach, czy niesprawnych umysłach, potrafi wyrządzić sporo szkód - czy będzie to manager sztorcujący swoich podwładnych w “nowoczesnym” stylu, czy handlowiec, który zamiast przekonać inteligentnego klienta, zepsuje wizerunek firmy. Jeszcze 3-4 lata temu słyszałem od jednego z trenerów, że odchodzą od radosnego prezentowania NLP jako kamienia filozoficznego - bo wizerunek neurolingwistycznego programowania po prostu się zepsuł.
Ale może coś przegapiłem ;-)
Swoją drogą, już krótki rzut okiem na wikipedię (w kwestii Inteligencji Emocjonalnej) wykazuje pewną śmiesznostkę. W polskiej wiki brakuje wcale sporej sekcji poświęconej… naukowej krytyce koncepcji EI. Może warto byłoby wesprzeć naszą rodzimą wiki i przetłumaczyć? ;-)
Ktoś wymyślił nieprawdziwe bzdury do robienia kasy. Czegoś takiego niestety nie ma.
Uważam że takie cechy jak empatia czy asertywność są cechami wrodzonymi, które często wymagają odkrycia i nierzadko pracy nad nimi. Nie każdy jednak potrafi je wykorzystywać. Do tego potrzebny jest rozwinięty intelekt. Człowiek inteligentny,( nie koniecznie wykształcony) zazwyczaj używa tych cech w celu osiągnięcia jakiejś korzyści. A może właśnie poprzez umiejętność wykorzystywania tych cech powinno się mierzyć poziom IQ, a raczej poprzez poziom świadomości ich użytkowania.
Blackops: nie, moda na NLP nie minęła. Ze szkoleniowym światkiem niewiele mam wspólnego, więc nie wiem jak w tej chwili wygląda sprawa na tym podwórku - ale wiem np. jak silnie się to propaguje wśród np. studentów. Moja żona prowadzi zajęcia z komunikacji społecznej i okazuje się, że zadziwiająco duży odsetek młodych ludzi czyta tego rodzaju książki/poradniki.
Potem, podczas dyskusji studentki skarżą się, że np. nie ma już normalnego nawiązywania relacji między facetem a kobietą - że często jest to godna pożałowania gra nieporadnych adeptów NLP… przekonanych, o tym, że wszystko mogą “neurolingwistycznie zaprogramować” - nawet inteligentne emocjonalnie (sic!) potencjalne partnerki : /
ŻAŁOŚĆ ! ! !
Pewnie zdziwiłbyś się, Lars, jakie wzięcie mają eBooki traktujące o PUA (Pick Up Art). To jest dopiero żenada. Ale chyba sturlaliśmy się z tematu.
Jestem ciekaw tej kolejnej notki Yareckiego, bo o ile jestem sobie w stanie wyobrazić pozytywy związane z nauczaniem Inteligencji Emocjonalnej, to coś czuję, że to niezła zabawa musiała być :-)
A ja myślę, że skoro jest popyt na szkolenia związane z inteligencją emocjonalną to oznacza, że jest także duża grupa osób, które chce w sobie takie umiejętności rozwijać.
We guarantee our Rolex Watch and Rolex Luxury Replica Watches aren’t just a simple imitation. We use the same fine materials and technology that the original does. Each Rolex Watch produced is examined carefully by our quality test department and every watch is inspected again before being moved out from our warehouse. It is our heartfelt desire that you do experience the joy of shopping when buying one of our Rolex Luxury Fake Watch at our site. We guarantee high quality
and favorable price we offer. Best service you will receive from us. Any question please contact with us, we are happy to service for you .